Weźmisz czarno kure

Dobrze, dość publicystyki na jakiś czas, mamy przecież piątek – stwierdziła bohaterka, sącząc dyskretnie whisky. Tak, whisky. Nie piłam od czasów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, a ogromnie lubię. Zamiłowanie narodziło się w pewną deszczową noc, przy okazji randki z wielkim znawcą i smakoszem (whisky – kobiet niestety również, jak się później okazało). Byłam wtedy studentką trzeciego roku i pijałam raczej piwo. A tu ktoś podał mi przysadzistą szklankę z Glenfiddich. To był smak innego, bardziej błyszczącego świata.
Krople whisky na kostkach lodu to znakomici towarzysze długich wieczornych rozmów, słuchania smutnych płyt.

Moje ukochane „Oblężenie” zbiera wyśmienite recenzje. Cieszę się bardzo. Czyli chyba jednak trochę się znam, bo jak państwo pamiętają, po przedpremierowych pokazach piszczałam z zachwytu. Warto zobaczyć, powiadam.

A że mamy piątek, to będę jak ostatnia strona „Przekroju”.
(Jeśli o „Przekroju” mowa – lipa jakaś, najpierw się przenoszą do mojej dzielnicy, a później, zanim zdążę się ucieszyć, zmniejszają objętość, kadrę i wszystko. Szkoda. Za to lista obiecujących aktorów w bieżącym numerze fajna – Tomasz Schuchardt, Piotr Głowacki, Marieta Żukowska, a w jej sprawie ciągle sobie obiecuję, że pojadę wreszcie do Łodzi zobaczyć „Lwa na ulicy”, ale rzadko grają).
Przejrzałam znowu moje statystyki.
Najwięcej trafień o seksie – czy ja naprawdę aż tyle o tym piszę? Próbuję nie.
Dużo o krakowskich knajpach; ulubione staram się odnotowywać w linkach poniżej, jeśli oczywiście mają strony internetowe. Trochę o winie. Trochę o książkach. Trochę nazwisk. Przejdźmy do tych bardziej frapujących zagadnień.
Moby z ludzikami – widzę, że nie tylko mnie ten klip w pamięć i kanaliki łzowe zapadł aż nadto.
Ciągle zakurzone mieszkanie co robić – sprzątać!
Włosy przestały mi siwieć – gratuluję. Osobiście jestem ciekawa, na jak długo uda mi się zatrzymać przy dotychczasowych dwóch.
Sinieje nos i jest zimny – no cóż, przynajmniej włosy nie siwieją. Nie można mieć wszystkiego.
Klopsztanga co to jest – trzepak. A wiedzą państwo, co to jest szmatyrlok? A fuzekla? A śnuptykla?
Gdzie najlepiej siedzieć w teatrze – wszędzie!
Normalny facet – proszę drogiej szukającej, sama chciałabym wiedzieć, gdzie toto znaleźć. Ale gdybym znalazła, to chyba bym się znudziła…
TOPR kobiety – przyjęli właśnie pierwszą od 30 lat. Brawa dla niej.
Baciary – ech. Bardzo skuteczne tortury; wyję, toczę pianę i błagam o litość. Mam wszak dziwne wrażenie, że po paru głębszych i w odpowiednim towarzystwie połamałabym przy tym obcasy na jakimś podhalańskim parkiecie…
I na koniec zostawiłam sobie perełkę.

Cieliste porty.

Ostatnio śmiałam się tak głośno, gdy ktoś napisał do redaktora Manna ze skargą, że w jesienne poranki marzną mu uszy i stopy, a redaktor Mann odparł, że wobec tego należy potrzeć uszy stopami.
Nie jestem pewna, czy można przemianować blog, ale chętnie bym to zrobiła. Tak mnie proszę nazywać od dziś.

Reklamy

9 thoughts on “Weźmisz czarno kure

  1. Przez przypadek znalazłam te stronę świetne teksty przebiegło-pozytywne :):) na lwa zapraszam w styczniu będzie 100 przedstawienie i może jedno z ostatnich jakby były problemy z biletami prosze napisz do mnie wiadomość na facebooku pozdrawiam Marieta 🙂

  2. Narobilas mi smaku na whisky.,koncze robote ,,,jade do „lakierni” tak to tu sie
    nazywa i ,,,,,,sngle malt, hightland 12 years, 1.75L ,,,to bedzie to,,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s