I’m on the highway to hell

Wspominałam coś o zarywaniu nocy?
Nad książką?
No, nie całkiem wyszło. Istotnie, noc niemal w całości nieprzespana, ale powodem nie było obcowanie z kulturą wysoką. Wysoką owszem, kulturą to nie bardzo.
Rumieniec jeszcze nie zszedł mi z twarzy – ale nie spać to ja już nie mogę, niezależnie od tego, jak miło spędzam nocą czas. Później przez cały dzień jestem nieżywa, gały mam przekrwione i opuchnięte, jakbym spędziła noc na ryku w poduszkę. Nie rozumiem, co ludzie do mnie mówią, mylą mi się kierunki, czytam jedno zdanie przez godzinę, jestem marudna i marzę tylko o tym, żeby położyć się i zasnąć. A gdy się kładę, to nie mogę oka zmrużyć, bo za bardzo jestem nabuzowana.
Zazdroszczę ludziom, którym wystarcza pięć godzin snu. Ja w takich okolicznościach przyrody funkcjonuję na kiepskim autopilocie, a pod powiekami błyska mi na czerwono komunikat BATTERY LOW.
Wspólnik tymczasem prześpi się godzinkę, po czym na nowo kwitnie i kipi energią. Życie jest niesprawiedliwe. Mam wrażenie, że on jest wampirem.

Szkoda tylko, że nie można zatrzymać tego w kadrze, zapętlić czasu, żeby ciągle była noc, czerwona pościel i nieistniejący świat za ciężkimi zasłonami.
Wyobraźnia ludzka jest niebywale pojemna, a gdy trafi się na kogoś, kto lubi jej używać i nie ogląda się na to, co wypada, a co niedozwolone – to naprawdę, naprawdę warto odpuścić sobie czasami sen.
A teraz przepraszam, idę po cichu skonać w kątku.

W piątek panna w drogerii dorzuciła mi do zakupów próbkę, dodając ze znaczącym spojrzeniem:
– A to jest serum dla zmęczonej cery.
No cóż za wredna klępa, pomyślałam. Dzisiaj powinnam po rękach ją całować.

Dobudzam się piosenką z nagłówka, Metallicą i Ozzym, który właśnie przypomina mi, że życie na mnie nie poczeka.
Będzie musiało.

Reklamy

2 thoughts on “I’m on the highway to hell

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s