Jedna klaszcząca dłoń

Nerwy mnie zjadają.
Lubię być zżerana przez nerwy tylko przed randką (bo jeśli nie jestem, to nie wróży dobrze), w pozostałych okolicznościach – nieszczególnie. Zwłaszcza, gdy wiem, że denerwować się nie powinnam, bo dam radę.
Najlepiej byłoby przed trudnym dniem strzelić sobie lufę, spędzić całą noc na grzechach i rano rozkołysanym krokiem, z rumieńcem bezczelnie oznajmiającym, że miało się bliski kontakt z testosteronem, udać się przed oblicza plutonu egzekucyjnego. Kusząca wizja, ale żywot ćmy barowej wiodę jedynie w weekendy i raczej z fotela, krzepa już nie ta. Zamiast lufy pięć głębokich oddechów, usunięcie z umysłu niepotrzebnych śmieci i koncentracja na celu.
Chwilami myśli zagłusza panika, rany boskie, przecież ja nic nie wiem, nic nie rozumiem, nie potrafię, ale na szczęście chowa się to wszystko pod omszały kamień, gdy spojrzę w lustro i mruknę – słońce, przestań pierdolić.

W takie dni zwykle mam ochotę dać upust mojej miłości do zabobonów, obwiesić się amuletami, obwiązać nitkami na szczęście, do medalionu wetknąć zdjęcie (mam jedno takie – piękne, ale bardzo śmieszne; gdy na nie patrzę, zalewają mnie po uszy same dobre uczucia wobec osoby na tej fotce), włożyć szczęśliwą bieliznę w wisienki, splunąć trzy razy przez lewe ramię, okadzić się zbieranymi w bezksiężycową noc chaszczami. Ale duża już ze mnie dziewczynka i wiem, że jeśli coś może przynieść mi szczęście, to moje dwie rączki oraz mój całkiem jeszcze sprawny rozumek.
Mimo wszystko rankiem szybko skaczę po stacjach radiowych, żeby pierwsza usłyszana piosenka była jedną z tych, które lubię – bo to dobry znak.
Wczoraj natomiast usłyszałam taką i jestem pod wrażeniem. Cudne na wieczór, brzmi jak z zepsutej pozytywki.

Ktoś tu mnie w trafieniach z wyszukiwarki zapytywał, czy rockmani są pobożni.
Nigdy człowieku nie wiesz, od czego zostaniesz specjalistą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s