Why should I wake up? The dream is going so well…

Miłosny horoskop na dziś twierdzi, że wszystko może się wydarzyć. O, doprawdy…
Znowu mi się śnił.
Rany boskie. Czy od teraz już co tydzień będę miała perwersyjne sny z człowiekiem, którego ledwo znam w roli głównej? To przyjemne, i owszem, ale odrobinę jednak dziwaczne.

Czasami, gdy zabieram się do czegoś ważnego, czegoś nowego – w tle moich myśli pojawia się jeszcze jedna, bardzo cicha, ale natrętna, jak bardzo niski dźwięk, którego niby nie słychać, ale czuć w rdzeniu kręgowym.
Po co ci to, przecież tego nie lubisz, nie chcesz. Po co ci to?
Z wiekiem coraz trudniej ten głos ignorować.
A ja jeszcze nie do końca wiem, czego chcę, ale wiem dobrze, co mi nie pasuje. Wyzwoliłam się już trochę z gromkiego ‚alleluja i do przodu’, dziś awansować, jutro zostać prezesem wszechświata, a po drodze wyjść za mąż za innego prezesa, który sam sobie będzie prasował mankiety, a drugą ręką przyrządzał dla mnie śniadanie, i we wszystkim osiągać najwyższe poziomy zajebistości. To nie jest moja opowieść. Nie nęci mnie taki sukces. Sukcesem będzie dla mnie poczucie harmonii i przekonanie, że wszystko jest na swoim miejscu. A jeśli to będzie daleko od świecznika, na stanowisku niereprezentatywnym, bez splendoru, z boku i po cichutku, ale po swojemu, ale z głęboką wiarą, że jest tak, jak miało być, z zapasem czasu na kawę w mieście, masaż, weekend w górach bez żmudnego zgrywania grafików, na bycie przyjaciółką i córką, która nie zapomina oddzwonić – to będzie cudownie.
W gruncie rzeczy najwyższe poziomy zajebistości chciałabym osiągnąć jedynie w paru sprawach i – co być może niektórych zaskoczy – są to głównie sprawy kuchenno-sypialniane. Poza nimi oczywiście pisanie, ale z tym jeszcze dużo roboty.

Fajne to uczucie, gdy zyskuje się świadomość, że pewnych rzeczy po prostu nam nie trzeba.

Dla równowagi innych trzeba coraz bardziej.
When you’re enchanted, why break the spell?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s