Because she had kisses sweeter than wine

Znałam kogoś takiego. Znałam, bowiem od roku częstotliwość naszych kontaktów jest trochę ograniczona. Właściwie to do zera. Kiepsko traktował kobiety, gardził nimi jak ten dżolo z wywiadu, ale gdy przyjrzało mu się z boku, było widać, że jeszcze bardziej gardzi sobą.
Nie ufam mężczyznom, którzy robią z siebie takie koguty – och, jaki jestem cool, och, jak kobiety za mną biegają, ach, jak przede mną klękają. Pod kostiumem gminnego supermana zwykle siedzi neurotyczna, zakompleksiona istota z problemami hydraulicznymi, ani z niego dobry kochanek, ani kumpel.
Najfajniejsi mężczyźni, jakich znam, mają w głębokim poważaniu to, czy ktokolwiek ich pożąda (ba, czy w ogóle ich lubi); nie potrzebują chromowanej otoczki, bo przyciągają ludzi spokojem i świadomością tego, że są niedoskonali.

Jakiś dziwny w ogóle ten wywiad, zbyt często koleś sam sobie zaprzecza.
A wyrzucanie z łóżka po seksie powinno być surowo karane.

Skoro już o seksie mowa.
Sklepy z winami darzę wielką namiętnością. Zwłaszcza takie, w których mogę sobie pogadać z obsługą fachową i przystojną, cierpliwie wysłuchującą moich życzeń, podsuwającą mi kolejne rarytasy i opowiadającą o endemicznych winoroślach. A na koniec pogawędziliśmy o książkach. Wspaniale. Mam teraz takie wina w domu, że szkoda otwierać, ale to dobrze. Zbliża się sezon urodzinowy – runda honorowa, jak to nazywają moje przyjaciółki. Usiądziemy na kanapie i będziemy sączyć przy miłej muzyce, w blasku świec, w przesłodzonym kadrze wyjętym z filmów, których nie lubię.
Mogłabym po prostu pójść do supermarketu i zgarnąć z półki parę butelek, ale to nie ta przyjemność (tak, wiem, że dla niektórych to bzdura i dorabianie filozofii do ordynarnej potrzeby napicia się). Lubię kupować wino, jakbym kupowała bieliznę albo płyty, lubię słyszeć pytanie – a dla kogo pani je kupuje, dobrze pani zna tę osobę?
Czasami myślę, że na wylot. Częściej – że ani trochę.
– To jest bardzo ciekawe, ale szorstkie.
– Doskonale.

Reklamy

6 thoughts on “Because she had kisses sweeter than wine

  1. Właśnie wczoraj dyskutowałam artykuł z pewnym (sporo starczym) ode mnie mężczyzną. wiesz co, wydaje mi się, że zarówno film (wciąż nie widziałam ;p) jak i wywiad przedstawiają jednak pewne extremum maximum. że tak źle to nie jest, że takie przypadki to jednak niewielki procent (promil…?) i nie wolno z tego robić generalizacji w stylu „zjawisko społeczne”. nie mieszkam wprawdzie w NY, ale… No nie. Nie jest tak. Owszem, wyrzucanie po seksie z łóżka, owszem, krótkotrwałe i pobieżne kontakty, jasne, ale to jest zawsze jakiś tam (krótszy/dłuższy) etap w życiu tych facetów, i zawsze story jest znacznie bardziej rozbudowane, niż to prezentowane w artykule.

    BTW – nie polubilibyśmy się z gosciem.

    • a, no jasne, że promil. ale promil, na który można wszędzie w świecie się napatoczyć. a to, skąd się takie postępowanie u kogoś bierze, czy to jakieś traumy nieprzetrawione, czy cokolwiek innego – niewiele mnie obchodzi, bo dla mnie to w żaden sposób nie usprawiedliwia pewnych zachowań. nie u dorosłych ludzi.

  2. Ciekawa sprawa jest ,,,ze gdyby ten artykul byl o kobiecie i jesli ona by sie zachowywala analogicznie,,,
    To wszystko by bylo ,,OK ,, i o dziwo do przyjecia,,,,,,Normalne

    • nie sądzę, natomiast pewna jestem, że gdyby bohaterką tego tekstu była kobieta, łatki puszczalskiej nie odkleiłaby od siebie przez lata. nawet z wypowiedzi tego nieszczęsnego osobnika wynika, że dziewczynom wolno mniej, a to, co u mężczyzn uchodzi za naturalne i fajne, u kobiet jest żałosną desperacją.

  3. Mam taki sklep/restaurację koło domu. Wpadam tam czasami po biegnaiu, zgrzana i spocona, w biegowych ciuchach i proszę o jakieś wino na wieczór. Zawsze dostaję coś do spróbowania zanim to kupię. Taak, obsługa miła i przystojna 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s