Morning glory

Czasami to naprawdę kocham siebie.

Wstałam o szóstej rano jak Bozia przykazała. Podreptałam do łazienki, włączając po drodze radio. Mydełko, tonik – bez ginu – i tabletka na gładką skórę. Gdy gapiłam się zapuchniętymi ślepkami w rozmazane odbicie w lustrze i rozmyślałam, co by tu włożyć, nagle uderzyła mnie inna myśl. Spoliczkowała.
Myśl o tym mianowicie, że przecież mam dziś urlop.

Niedługo wyżłobię w ścianie wgłębienie od walenia w nią łbem.

Ale skoro już wstałam wcześnie, mam więcej czasu na kawę i ciasteczka. Zresztą ba, i tak nie lubię sypiać do późna. Nocą skończyłam czytać Statek. Dreszcze mam do tej pory, mocna rzecz i napisana tak, jak lubię – prosto, nawet kanciasto, bez zbędnych ozdobników. O tym, jakie piekło siedzi w każdym z nas.
Osobiste piekło spycham tymczasem głęboko. Polecę na Kleparz po bryndzę, koryciński ser z miętą i pierwsze małosolne – co jeszcze dla ciebie, kochanie? – kupię sobie krokusy (podobno niedźwiedzie uwielbiają jeść krokusy, wiedzieliście?) i płytę, zaproszę się na obiad w mieście, wieczorem przyjaciółka. Jutro kino, w niedzielę Rysiek. Czekam tylko, aż podniesie się mgła i pędzę intensywnie korzystać z życia. Czego i państwu życzę. Sprawiajcie sobie dużo przyjemności.

Dopisuję jeszcze zgodnie z tradycją, że są już lody zarówno na Starowiślnej, jak i u Włochów. Za migdałowe od tych drugich dam się pokroić. Biszkoptowe też lubię, ale dziś nie było – były o smaku sycylijskich cannoli. Świat to piękne miejsce.

Reklamy

5 thoughts on “Morning glory

  1. Właśnie szukałam inspiracji na książkę na Wielkanocny wyjazd nad jezioro. Chcę porzucić mądre wywiady i książki objaśniające świat. Chcę książki do gryzienia paluchów. Już mam 🙂

    • polecam. z tych surowych zdań – w ogóle to jest całe napisane w czasie teraźniejszym, taka zimna relacja kogoś, kto przygląda się z boku – wyłania się bardzo ponury obraz człowieka i tego, co w nim drzemie.
      w zimowej serii kryminalnej „Polityki” jest za jedyne 17 złotych.
      i wspomniane uprzednio „Dzienniki kołymskie” toże polecam. przy lekturze reportaży też da się paluchi gryźć 🙂

  2. Statek czeka w kolejce. Kupilam sobie za chyba 15 zl w serii chyba kryminal z polityką. Lubię takie ksiazki

    Fajna notka w ogole. W sam raz na dzisiejszy piekny dzien 🙂

  3. uśmiecham się, bo zaczęłam czytać tego bloga rok temu właśnie przez lody na Starowiślnej. Niczym statystyczny użytkownik sieci chciałam sprawdzić bodajże w kwietniu czy są już czynne i wklepałam w google „lody na Starowiślnej już otwarte”, czy coś w tym stylu. I oto wyskoczył mi ciekawy blog, do którego wracam często i wielokrotnie mam wrażenie, że niektóre wpisy jakby o mnie – nie tylko dlatego, że też Podgórze, że miłosne rozterki i bzik książkowy.
    zatem z okazji takiej niby rocznicy – pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s