Ja jestem samotny

Są mężczyźni, dla których mogę dużo zrobić. Pojechać do Nowej Huty w środku nocy albo do Łodzi. W hotelowym pokoju starannie rozprostowywać pogniecioną w drodze sukienkę. Wdychać czyjeś duszące perfumy. Zachodzić w głowę, czy aby na pewno nie można było spędzić inaczej tak słonecznego weekendu. Ale nie, nie można było.
Spodziewałam się – oczywiście – królestwa za konia i tragicznego końca, dostałam zupełnie inną opowieść. Toczoną w półmroku, odbitą w krzywym zwierciadle. I przyznam, że dawno nie widziałam – w teatrze to nigdy chyba – tak obrzydliwego skurwysyna. Odrażający świr. Ludzi zużywa i wyrzuca. Włoski ulizane, jedna brew uniesiona. Co gorsza, na swój chory sposób jest fascynujący. Jest przystojny. Chwilami nawet można go polubić. Można zrozumieć, dlaczego kobiety pożądają morderców z obsesją władzy.
Z każdą sceną coraz więcej szaleństwa w tym eleganckim mężczyźnie. Ulizane włoski coraz bardziej zmierzwione. Twarz, na której w pierwszych minutach ani śladu emocji, żadnej mimiki – wykrzywia się w nerwowych uśmieszkach.
Nie ma sprawiedliwego zakończenia, jest zwycięstwo chichoczącego psychopaty, stojącego wreszcie w ostrym świetle, w białym garniturze, żeby jeszcze lepiej było go widać.
W garniturze, ale w jednym bucie. Koszmarna groteska.
Dlatego na wszystko, co mniej mi się podobało, przymykam oko. A otwieram je szeroko na Matyldę Paszczenko, w której się zakochałam. W tańczącej do Goldfrapp Milenie Lisieckiej też.

No, takiej recenzji, z brzydkimi słowami i wystukanej na ekraniku telefonu podczas siedzenia na parapecie nad łódzkim podwórzem, w fachowej prasie nie będą cytować, ale jaka radość tak pisać, jeszcze na gorąco. Jutro do domu, 200 kilometrów stąd czeka kręta lista obowiązków, a tu parapet, kieliszek wina, lekki dreszcz, bom tylko owinięta ręcznikiem i powolne otrząsanie się z wrażeń. Kocham to, używam tego słowa z całą odpowiedzialnością. Kocham to. Mocniej żyję dzięki temu.

Reklamy

2 thoughts on “Ja jestem samotny

  1. poszukam zaraz. matulu, ja ciągle w koszyku na Amazonie mam zakupy za 500 funtów, czekam na dzień, gdy uda mi się zejść do zera i chyba mi się nie uda przed sądem ostatecznym…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s