A little dream of me

W ciągu ostatniego tygodnia niepokojąco pomnożyły mi się statystyki. Dzień dobry, kim państwo są?…

Z gór przywiozłam opalony na czerwono nos i włosy znowu blond. Taki ich urok, że płowieją na słońcu. Latem lubię przybierać nasze cudne, słowiańskie, pszenno-buraczane barwy. A później czytam pouczające artykuły fachowczyń, że prawdziwie modna kobieta powinna być blada i słońca unikać za wszelką cenę. Będę niemodnie odstawać. Trudno.
Wśród pięciostawiańskich śniegów przyśnił mi się wyjątkowo uroczy sen. Głupi, ale jakże piękny.
Śniło mi się mianowicie, że pan i władca rankiem rzekł:
– Mam cały dzień dla ciebie. Co będziemy robić?
Piękny sen, proszę mi wierzyć. W rzeczywistości zdarza się to raz na ruski rok, albowiem wódz jest człowiekiem przeraźliwie zajętym, który nawet na urlopie nierzadko pracuje.
Pojechaliśmy zatem na lotnisko witać francuskich piłkarzy (?), odwiedziliśmy jakiegoś księdza (??), a na koniec pan i władca ugotował obiad z bodaj pięciu dań (tu bez znaków zapytania, bo gotować umie, choć nie przypuszczam, żeby chciało mu się aż takie przyjęcia wydawać).
Piękny sen. Objaśniać go sobie nie muszę, ale też wiem, że przez najbliższe lata takie dni będą się zdarzać tylko w fazie REM. I nie, nie mam o to pretensji. Bo gdy już ten czas ma, to całkowicie. Nie odbiera telefonów, nie gapi się w telewizor tłumacząc, że zawsze chciał obejrzeć ten film; ignoruje wszelkie sygnały próbujące przedrzeć się z zewnątrz.
Mój wychowawca w liceum, nadzwyczaj kochany i mądry człowiek zwykł mawiać – lepiej mniej, ale lepiej. To prawda.

Tośmy sobie pogadali, a teraz państwo wybaczą, zabieram się do pracy. Obiecałam sobie, że dziś skończę ten *&%$#@ reportaż, choćbym miała się nad nim popłakać.
Niech ktoś stanie nade mną z batem, proszę.

Advertisements

7 thoughts on “A little dream of me

  1. Zdecydowanie lepiej mniej, ale lepiej, z wielkim zaangażowaniem.

    Witam się, zaintrygowana osobą komentatora 🙂

    z batem stać nie będę – rozumiem, jak boli konieczność zrobienia czegoś pilnego w TAKĄ POGODĘ 😉

  2. Może WP przejął cichaczem Fb. Tam to rzeczy się dzieją niesłychane. U mnie szopki już miały miejsce wcześniej, ale ostatnio, kiedy już człowiek nie udziela się na tym wątpliwie zacnym portalu, znów się coś ruszyły bez mej wiedzy i zgody – wprowadzanie nazwy użytkownika bez zgody tegoż użytkownika, 3 nowych znajomych, z czego na liście kontaktów wyświetla się dwoje, w tym jeden Holender, a linki do nich prowadzą na stronę główną Fb oraz mapy z trzema zaznaczonymi pozycjami, kiedy ja na mapie nigdy nie zaznaczałem nic.

    Cudo :]

    • ale ja na twarzoksiążce występuję po pierwsze rzadko, po drugie pod nazwiskiem, które tu się nie pojawia 🙂 oczywiście wiem, że sprytny człowiek jedno wcielenie z drugim połączyłby szybko, niemniej wówczas w statsach miałabym wejścia prowadzące z fejsbuka. a mam po prostu wejścia 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s