Zawichost

Bywają godziny, gdy żałuję, że nie mogę zamknąć się w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu oddzielającym mnie od reszty świata. Z dużą paczką chusteczek. Czuję, jak mój pancerz, moja twarda, żółwia skorupa powoli się zamyka. Nie jest wygodna, ale jest bezpieczna. Gruba, solidna, głową nie przebijesz; zbroja zbyt szczelna, zbyt trwała. Moja.
A później rozmawiam z kimś, kto jakimś cudem wyciąga mnie ze stanu chusteczkowo-pancerzowego, już mi się nie chce chlipać, już nie jestem kupką nieszczęścia z żołądkiem ściśniętym do bólu, wybucham śmiechem i zauważam, że za oknami świeci słońce. Przez długie miesiące nie przepadaliśmy za sobą – każde miało swoje powody i przyznaję, zapracowałam sobie na bardzo umiarkowaną sympatię. Trzeba było trochę tarć, żeby wyjść na prostą, ale ta prosta bardzo jest obiecująca. Lubię takie niespodzianki.
Bywają chwile, gdy wytarty tekst ‚kiedyś będziemy się z tego śmiać’ pasuje jak ulał, a chichotom towarzyszy huk spadających z serca kamieni.

Szykuję się do wyjścia w miasto, oko podmalowuję i słucham, jak dzieciaki na placu zabaw pod moim balkonem bawią się w pociąg, bawią dość upiornie.
– Poproszę bilet do Warszawy.
– A ja do Katynia.
Cóż. Czytałam gdzieś, że zdarzają się i zabawy w aborcję, i w polowania na talibów, więc może brwi nie powinnam unosić.
Nie pamiętam z własnego dzieciństwa podobnych atrakcji, jechaliśmy znaną sztampą – sklep, szkoła, doktor również, jak najbardziej. Pewnie dlatego, że byliśmy słabiej bombardowani medialnym szumem – ileż zresztą tych mediów wówczas było? I najciekawszy w nich był stan wody w Zawichoście…
(Ile ja się nazastanawiałam, co to ten zawichost).
((Ze zdjęć wynika, że całkiem ładne miasteczko z zabytkami, za patronkę ma błogosławioną Salomeę, którą notabene zaręczono w wieku obecnie przedszkolnym, a gdy męża księcia Tatarzy usiekli, wstąpiła do zakonu. Biografia, jak to zwykle u świętych bywa, pasjonująca, ale trochę się cieszę, że urodziłam się znacznie później)).

To lecę. Bo co prawda lubię efektowne wejścia, ale spóźniać się nie znoszę – trudno to wypośrodkować.
Zostawiam państwa z czymś, co mnie się wielce podoba, wszystkie kawałki polecam.

Reklamy

6 thoughts on “Zawichost

  1. czy wczoraj moze w okolicach rynku sie szlajalas? mozesz mi cos wiecej napisac o tym co tam sie wieczorowa pora dzieje (w radio cos slyszalam, ale nie cale – ze jakies wyjscie teatru i sztuki do pospulstwa, czy cos takiego? )

    • jeżu kolczasty, a ja siedzę na tym swoim zadupiu 😦 że ja wcześniej o tym nie wiedziałam, to już bym sobie gdzieś lokum na wekend znalazla w Twoim grodzie 😦

        • nienawidze swoich rodzicow… moglam teraz mieszkac gdzies tam i miec do tego wszystkiego blisko, zeby nie powiedziec zaraz i juz, ale nie oni takie honorowe ludzie byly i oddali mieszkanie 😦 bo oni wracaja na zadupie z malym dzieckiem 😦 … glupota jakas taka byla z nich chodzaca

  2. przypuszczam, że połowa tutejszych z dziką radością wyprowadziłaby się w kierunku Beskidu Niskiego i Podkarpacia. człowiek nigdy niezadowolony z tego, co ma za oknem 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s