Hard reset

Jak cudownie czasem wysiąść z rozpędzonej karuzeli. Wydarzeniem dnia staje się przydybana w kałuży żaba albo sarna uciekająca w las na dźwięk naszych kroków, a mijany późnym, upalnym popołudniem wśród łąk Wyżnego Regetowa piechur dziwi się, że pierwszy raz od rana widzi człowieka. Ja też, a przecież mamy lipiec. Wielkie nieba, jak mi tego już brakowało.

Advertisements

2 thoughts on “Hard reset

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s