Models, cadillacs and liquour bottles

Przyśniło mi się, że pan i władca był celebrytą brylującym na salonach, a nasze wspólne zdjęcie wylądowało w internecie z komentarzem, że ta po lewej (czyli ja) leci na jego pieniądze.
Przez sen trudno zapluwać się ze śmiechu, a szkoda.
Chętnie bym mu to opowiedziała, ale celebryta wziął i pojechał nurzać się w śniegu, a ja siedzę na wsi, poprawiam moją jakby ukończoną książkę i rwę włosy z głowy, powstrzymując się od napisania wszystkiego od nowa.

Tymczasem, proszę państwa, upomniała się o mnie dorosłość i pierwszy raz w życiu zostałam spadkobierczynią. To, przed czym zapamiętale uciekałam, czyli odpowiedzialność, długie słowa w dokumentach i trudne pytania, dopadło mnie znienacka, w spokojny domowy wieczór spędzany z lampką wina i starymi płytami. Grom z rozgwieżdżonego nieba. Tym razem nikt się nie spodziewał, nie czekał na taką wiadomość. Po prostu stało się. Piątek jak piątek, ktoś poznaje miłość życia w autobusie, ktoś skręca kolano na śliskim chodniku, ktoś trafia na dywanik, ktoś wygrywa w konkursie radiowym, ktoś umiera. I jutro będzie tak samo.
Bezpieczniej wierzyć, że dramaty i pożegnania zdarzają się innym, a my będziemy do końca świata tańczyć na knajpianych stołach, kochać się, przeżywać na luzie sceny mrożące krew w żyłach i wychodzić cało z kaskaderskich popisów, bo nas nic takiego nie dotyczy. My balujemy. Poprawiamy tylko makijaż i balujemy dalej. Nie spotka nas nic złego, bo jakże to, nas?

Oprócz wszystkich ważkich ceregieli wymagających wizyt w placówkach, których raczej unikam, odziedziczyłam też wiatrówkę.
A ja bardzo lubię strzelać.
I o tym właśnie myślę, tylko o tym. Więcej myśleć nie chcę.

(No tak. Okazało się, że wiatrówka jest przedpotopowa, ciężka jak wszyscy diabli i zacina się trochę przy ładowaniu. Cóż, trening czyni mistrza, czekamy na wiosnę i łąki puste o poranku).

Reklamy

5 thoughts on “Models, cadillacs and liquour bottles

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s