O to drzewko

Herbatka żurawinowa, herbatka żurawinowa i jeszcze jedna herbatka żurawinowa, szlag by ją trafił, uszami mi już wychodzi. Dwóm ostatnim dniom patronowała żurawina – niektóre z pań zapewne znają tę radość. Siedzę z poduszką przyciśniętą do łona i zachodzę w głowę, czy naprawdę musiało do tego dojść.
(Widocznie musiało, skoro doszło).
Skoro matka natura przewidziała dla mnie wieczory raczej spokojne i koniecznie w ciepełku, nie dyskutuję. Zakopana w pościeli lub zanurzona w pianie słucham muzyki – słucham tylko, nie zajmując się niczym więcej, nie czytając, nie przekopując się do końca internetu, nie wymieniając esemesów, nie malując paznokci. Oglądam po raz setny Śmierć jak kromkę chleba, to nic, że większość filmów Kutza znam na pamięć. Oglądam właściwie dla jednej sceny, w której żona strajkującego męża woła go z drugiej strony bramy. Żona, czyli Anna Dymna, w bardzo ciekawej biografii reżysera mówi o tym tak – wrażliwsi mogą przewinąć w dół: Zrobiło się ciemno, zaczął padać śnieg, takie duże płatki. Kazio pyta: „Wiesz, co grasz?”. Mówię: „Wiem, taka śliczna, symboliczna scena, stęskniona kobieta woła męża”. „Dobra, dobra – mówi Kazio. – Wiesz, ona pijana w dupę, pierdolić jej się chce, a tu jej męża zabrali. Jebnij się o to drzewko, masz wyć jak zwierzę, jak kurwa ostatnia”. Kobiety, które obserwowały, jak kręcimy, zaczęły krzyczeć: „Tu nikt nie pił!”. Kazio mówi: „Musimy stąd spieprzać, bo one nas teraz przyjdą zabić”. (…) Kazał mi grać pijaną, żeby było widać rozpacz. Bo w pewnym momencie, czy jestem pijana, czy pełna rozpaczy, to wygląda tak samo. A ja mam w sobie jakąś delikatność i Kazio o tym wie. Wydaje mi się, że jestem wulgarna, a dalej jestem delikatna. Dlatego tak wiele czasu poświęca, żeby mnie otworzyć.
I tych kilkadziesiąt sekund ciągle jeży mi sierść na grzbiecie.
W piątek jadę do Katowic obejrzeć w teatrze Piątą stronę świata – ciekawa jestem ogromnie. Spędziłam dzieciństwo w miejscach, w których toczy się akcja tej książki, fenomenalnej zresztą. Jeśli ktoś jeszcze uchował się, nie przeczytawszy, niech czym prędzej nadrobi.
Przed zaśnięciem Miłość z kamienia Grażyny Jagielskiej – trudno powiedzieć, że na dobry sen, ale odłożyć nie sposób. Znakomicie napisane i przerażające. Mnóstwo już o tej książce powiedziano, nie chcę powtarzać. Łapie za gardło i nie puszcza do ostatniej strony. Oto mężczyzna, oto kobieta. Jedno osuwa się powoli w szaleństwo z powodu drugiego – motyw niby stary jak świat… Czeka, choć czas upływa zbyt powoli. Czeka, próbując jakoś zorganizować sobie codzienność, zapełnić przestrzeń, schronić się w bunkrze z meblościanek i dywanów w róże – a coraz bardziej traci kontrolę nad swoim życiem, którego siłą napędową stało się to nieustanne napięcie. Czekanie na powrót albo na dzwonek telefonu, tego telefonu. Niepokój, gdy wrócił, bo wiadomo, że jeśli tu jest, to znowu wyjedzie. Życie w wielokącie z ludźmi, których nigdy się nie spotkało, gwałconymi i zabijanymi. Ale odejść nie można. To oczywiście byłoby prostsze – chyba. Zdrowsze – chyba.
Byłoby.

Mamy jednak coś w sobie z tych wyjących zwierząt.

Reklamy

5 thoughts on “O to drzewko

    • ja też nie wiem, choć po przemyśleniu nie wydaje mi się to ani trochę bardziej ekshibicjonistyczne niż to wszystko, co wywala się na wierzch w internecie. tyle, że lepiej podane, bo to przy okazji bardzo dobra literatura. zetknęłam się i z opiniami, że to ohydne i nie różni się szczególnie od publicznego prania brudów, ale jakoś nie odniosłam tego wrażenia. zresztą dotychczas nikt o niczym takim nie mówił – zawsze był dzielny podróżnik/wojownik/zdobywca i żona wiernie czekająca w domu (i szczęśliwa z tego powodu), jak w piosenkach. a tu mamy reportaż z drugiej strony lustra i z zupełnie innej wojny…

  1. Furagin to chyba na receptę (przynajmniej kiedyś był). Polecam Urosept, ziołowe tabletki Herbapolu, też bardzo dobre. Ni żurawinę suszoną do pogryzania, bo poza wartościami odżywczymi to niezwykle smaczny owoc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s