Szabat

Zmierzchowi towarzyszyło dziś donośne buczenie syreny, po którym wszystko zamarło. Za oknami cisza jak makiem zasiał, tramwaje znikły, raz na jakiś czas przejedzie samochód. Sklepy od paru godzin nieczynne – zaopatrzyłam się wcześniej na Mahane Yehuda w oliwki, hummus i chleb. Jakoś wytrzymamy.
– Pomyśl, że to po prostu okazja, żeby się zrelaksować i posiedzieć w spokoju – rzekł z uśmiechem chłopak w recepcji, po czym zarzucił na ramię plecak i odmaszerował świętować z rodziną, jak należy. Na posterunku zastąpił go cudzoziemski obywatel.
Siedzę zatem. W spokoju, choć Bogiem a prawdą, jakoś nie umiem się tu odnaleźć. Wiem, siedem bram Jerozolimy, pępek świata, Kopuła Skały, odcisk stopy Proroka (którego, jako nie-muzułmanka, i tak nie mogę zobaczyć), świątynia Salomona, zagubiona chusta świętej Weroniki i ogród Getsemani. To ogromnie pobudza wyobraźnię. I w tej wyobraźni niestety zostaje, bo rzeczywistość ogłusza, oślepia, depcze po palcach, popycha i szepcze ‚kup’. Niby czytałam, że w bazylice Grobu Pańskiego szans na doznania duchowe ma się tyle samo, co na pobliskich ulicach zapchanych sklepikami sprzedającymi dewocjonalia, ohydne trójwymiarowe Ostatnie Wieczerze, nargile, slipki, ciągutki, sandałki-jezuski i koszulki z napisem „Guns’n’Moses”. A jednak – mimo, że nie łudziłam się zanadto – wychodziłam za mury jakoś zniechęcona. Jakbym za dużo się naczytała. Może gdy wrócę rano na Stare Miasto, coś w nim jednak mnie poruszy.
Przyglądałam się ludziom całującym Kamień Namaszczenia, przytulającym się do niego, pocierającym go w skupieniu, modlącym się żarliwie – i zachodziłam w głowę, jak to jest, że nie przeszkadza im w wierze świadomość, że to tylko replika; czemu ich nie wkurza okoliczny bazar, jazgot i zaczepki, a mnie owszem. Czasami chciałabym przestroić się na inne fale, wyłączyć tryb rejestrowania rzeczywistości na zimno, po reportersku. Bo gdy na Jerozolimę spojrzy się z takiej strony – koncentrując się jedynie na namacalnej warstwie – widać tylko duże i średnio sympatyczne miasto. Dlatego jeszcze poszukam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s