Feeling right on

Dieta poszła się… no, poszła robić to, co ja bym bardzo chciała (losie, czy los mnie słyszy?), ale okoliczności niesprzyjające, więc nie ma o czym mówić. Szklanka wody zamiast. Dieta poszła, gdyż autorka udała się wczoraj w gości – jak zwykle obiecawszy sobie, że na chwilkę tylko. Chwilka przybrała postać obfitego obiadu zakończonego potężnym kawałem tortu czekoladowego. Do domu wróciłam o północy, zgarbiona od poczucia winy i ciężaru kalorii. Zamiast po bożemu pójść spać, odpaliłam Szaloną Środę, by sprawdzić, czy jakieś ciekawe bilety przypadkiem się pojawiły i niestety. Pojawiły się.
Zawsze chciałam pojechać do Finlandii.
Jak to jest z tą upadłością konsumencką, ktoś wie?…
Świetnie. Wracam do diety i chodzenia po ścianach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s