– You’ve got a lot of scars. – I’ve been through a lot of scrapes.

Poszłam dziś na badania. Takie tam, wiecie, kontrolne zaglądanie w człowieka, czy jeszcze trochę pożyje.
– Nie mogę teraz zrobić pani EKG – stwierdziła kobieta w fartuchu. – Nic nie wyjdzie z takiego badania. Wykluczone, zbyt szybko bije pani serce.
Wiem o tym, droga pani doktor. Ono od miesiąca co dzień i co noc usiłuje wyskoczyć mi z piersi. I ciągle znajduje sobie nowe powody, by tłuc się jeszcze gwałtowniej.
Czasami myślę, że prościej byłoby nie mieć go w ogóle. O ile mniej nerwów, zarwanych nocy, szlochów, napadów śmiechu, kiepsko gojących się ran; o ile mniej emocji, które lecą potężną lawiną i wydają się nie do zniesienia. Ale kim ja bym wtedy była? Czy nie lepszy jednak nadmiar?…

Wdepnęłam po szybkie przedwieczorne zakupy, położyłam na taśmie wielce wymowny zestaw złożony z dwóch butelek wina, aspiryny, owoców, bukietu goździków – lubię mieć w domu kwiaty – i prezerwatyw. Facet, który robił zakupy przede mną, zagapił się na mnie z fascynacją i zgrozą jednocześnie. Zgrozy w spojrzeniu było więcej.

W Londynie w piątek ma być piękna pogoda. Wyśmienicie, choć nadal nie wiem, w co się ubiorę. A gdy wrócę, jadę w Tatry. Czyż życie może być smaczniejsze?
(3).

Reklamy

8 thoughts on “– You’ve got a lot of scars. – I’ve been through a lot of scrapes.

  1. mój szef mi dzis rano napisał, że wylatywał z Londynu, gdy było 28 stopni C, a w Johannesburgu jest 20 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s