A great wind is blowing, and that gives you either imagination or a headache

Ostatnią wiadomość do pana i władcy wysłałam o 3:28. O 5:45 zadzwonił budzik.
Nie dziwota, że nie myślę dziś zbyt szybko.

Zwykle obcowanie z nim – w dowolnym kształcie, nawet przez światłowód – poprawia mi humor. Sprawia, że przez cały dzień uśmiecham się do własnych myśli. Ten facet potrafi wyciągnąć mnie z najczarniejszej dziury, wpompować we mnie energię, rozbawić mnie, gdy ciągam nosem po chodniku i sprawić, że bardziej w siebie wierzę. Zawsze oceniał moje nowe pomysły na siebie raczej rzeczowo, ale ani razu nie zdarzyło mu się popaść w tony z cyklu: puknij się w głowę, nie dasz rady, przecież to nie dla ciebie i w ogóle bez sensu.
A bywało, że słyszałam takie właśnie inspirujące słowa od – bądź co bądź – ukochanych. Od niego nigdy. Może dlatego, że sam był wyrzucany drzwiami i z maniakalnym uporem wracał oknem kwadryliony razy, aż wreszcie dopiął swego. Łatwo nie było. Ze zdrowym rozsądkiem też zbyt wiele nie miało to wspólnego. Niemniej udało się. Chyba powinnam uprzeć się tak, jak on dekadę temu.
Tak, zwykle obcowanie z nim poprawia mi humor.
Ale nie dziś.
Od świtu tonę w głębokim poczuciu beznadziei. Mantruję, że nic mi się nie uda, nic nie potrafię przecież, jestem durną fantastką i beztalenciem, słabizna i żal. Biję się za to po mentalnych łapach, bo doskonale wiem, jaką szkodę takie myśli potrafią wyrządzić, jak bardzo sparaliżować, jak skutecznie programują.
Może to tylko PMS. Może sine niebo nad miastem. Mam dziś święto, powinnam kupić sobie nowe kolczyki. Ale co, jeśli rzeczywiście porywam się na zbyt wiele, a w istocie nie nadaję się i kropka?…

(Wiem. W ramach prezentu ściągnę sobie tę aplikację, która pozwala odegrać hejnał mariacki za pomocą dmuchania w telefon. Ludzka fantazja nie przestaje mnie zadziwiać).

Reklamy

8 thoughts on “A great wind is blowing, and that gives you either imagination or a headache

  1. To pewnie połączenie zbliżającej się „aunt Irmy” i niewyspania. I pewnie jutro już będzie lepiej i radośniej :o) Oby!

  2. ah, to sobie i tak poswietuje ( kupilam kolczyki, przypadkiem )bo wczoraj nie wiedzialam 🙂 a do singla mi daleko bo juz 13 lat na kocia lape z tym samym kotem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s