Once more the storm has roared itself away

A jednak wszystko wraca.
Każdy zły uczynek i każdy dobry. Przestałam mieć wczoraj jakiekolwiek wątpliwości. Karma to wcale nie taka suka, jak o niej ludzie lubią mówić.
Bez zemst i spisków, bez biegania na skargę, kłótni i zbrojenia się na wojnę, rozwiązało się samo. Wszystko, co tak starannie zamiatano pod dywan, wypełzło; w końcu musiało.
Parę miesięcy temu mruczałam poirytowana, że tak się skończy. Czuję się trochę jak czarownica.
Może to nieskończenie naiwne, ale wierzyłam, że ludzie, którzy w złym czasie stali za moimi plecami, trzymali za rękę, pozwalali mi wytrzeć tusz do rzęs w swój rękaw i mantrowali, jak pięknie będzie, sprawią, że naprawdę tak będzie. Założyłam, że skoro oni tak mówią, to tak musi być.
Czy mam satysfakcję? Owszem, ogromną.
Czy to gorzka satysfakcja? Bardzo. Niemniej sprawiedliwość zatriumfowała, a intrygant oberwał swoimi knowaniami w zadek.

Poza tym natomiast, eee, co to ja pisałam w ubiegłym tygodniu? Że nie wiem, czy będę chciała jeszcze raz to sobie zrobić? Naprawdę coś takiego napisałam?…
Konsekwencja to moje drugie imię, doprawdy. Ale – skoro okazja się nadarza, to z okazji się korzysta. Prawda? Nic prostszego, niż odmówić sobie rarytasu, gdy nie ma się go w zasięgu oka i ręki, ale gdy ktoś podsuwa wam go pod sam nos, szemrząc: no weź sobie, weź, to dla ciebie…, sprawy mają się zgoła inaczej.
Bardzo jestem ciekawa, jak bez scenografii rozwiążą problem księcia zamkniętego w wieży, wyrzucającego wrogów przez okna i mówiącego przez sen, skoro będzie musiał czytać. Zawsze zresztą lubiłam literaturę barokową, jest taka wdzięcznie pokręcona i mroczna.
(Uważaj, bo jeszcze ci ktoś uwierzy, że tu o literaturę chodzi).

PS. Wstyd przyznać, ale po 15 latach mieszkania tu, gdzie mieszkam, odkryłam, że nieopodal leży wieś pod nazwą Brzoskwinia. Słodkie. Chcę się tam przeprowadzić.

Advertisements

4 thoughts on “Once more the storm has roared itself away

    • Wstydzę się trochę, ale słabo znam te miejsca – tym większy obciach, że tam można MPK dojechać. Obiecuję sobie co wiosna, że poświęcę weekendy na zwiedzanie, ale jakoś mi nie wychodzi. Łąki Nowohuckie to mój drugi cel turystyczny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s