There’s a boring bit in every story. Here’s one in mine.

image

Umówmy się – nie widzieliście tego zdjęcia. Nie wolno mi było go zrobić.
Po kolei.
Jude Law jest naprawdę uderzająco piękny. Jest też bardzo dobrym aktorem, klasycznym zwierzęciem scenicznym. Trudno od niego wzrok oderwać (tym trudniej, że jest naprawdę uderzająco piękny… powtarzasz się, stara). Jest chodzącym dowodem przewagi teatru nad filmem.
To był świetny spektakl. Ogromna, pusta scena, cała z drewna, niby prosta i z dziesiątkami sprytnie ukrytych drzwi. Żadnych fajerwerków. Tylko genialne, genialne oświetlenie – rozdziawiałam buzię jak dziecko, patrząc na gwiaździstą noc, zamglone pole bitwy, pożar, świt i zmierzch.
Przyznam coś jeszcze. Otóż pojęłam, o co chodzi z Szekspirem i brytyjską obsesją na jego punkcie. Wiemy, wielkim autorem był, te wszystkie Romea, Julie i tak dalej, blabla – ale jak on bawił się słowem, jak wdzięcznie lawirował między brutalnością a humorem. To słychać, gdy ogląda się Szekspira po angielsku; polskie tłumaczenia mamy bardzo dobre, ale…

Ale, państwo sobie przedstawią, to była pierwsza wiśnia na moim wczorajszym torcie.
Bo była i druga.
Nazywała się Matthew Macfadyen.
Znany niektórym jako Fitzwilliam Darcy – Boże, mężczyźni powinni mieć obowiązek noszenia fraków i wysokich kołnierzy – innym jako inspektor Reid, a jeszcze innym jako przeor Filip. Otóż to jest doskonały aktor komediowy, wierzcie lub nie. Za scenę, w której gra kobietę i mężczyznę jednocześnie, powinien dostać wszystkie nagrody teatralne świata.
Pięknie wybrnął, gdy scenografia się zacięła. I ma cudowny głos. I tak słodko się uśmiechał do publiczności, gdy wreszcie mógł się uśmiechnąć (proszę, spróbujcie to obejrzeć i do końca zachować powagę – nie da się, to jest bezwzględnie urocze). Notabene, on ma ponoć bardzo słaby wzrok, co zapewne tłumaczy to rozbrajające spojrzenie.
By oddać sprawiedliwość, jego partner sceniczny, niejaki Stephen Mangan (pamiętacie Adriana Mole’a?) jest przezabawny i mówi najpiękniejszą angielszczyzną, jaką w życiu słyszałam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s