Beware the Ides of March

Dziś już mi się marzec nie podoba.
Denerwuję się.
Jak wszyscy pewnie. Nie jestem miłośniczką życia w ciekawych czasach. Naprawdę wolę czytać o tym, który celebryta zrobił sobie lepszą selfie niż o ruchach wojsk i bardzo chcę zostać w moim bezpiecznym światku, w którym najważniejszy jest wieczorny esemes od jedynie słusznego, earl grey i pachnące poduszki.

Gdy się nie denerwuję, to czytam.
Zawsze lubiłam Tymona, ale po lekturze ADHD jestem w nim po uszy zakochana. Umysł, drogie panie, umysł. I ta fraza, którą mam ochotę wytatuować sobie w widocznym miejscu – od początku byłem skazany na samotnictwo i pojebanie.
Na drugą nóżkę wyśmienita Papusza – dawno nie czytałam tak dobrego reportażu. Bardzo, bardzo cenię autorów, którzy potrafią stać się przezroczyści, niewidoczni, ustępują miejsca swoim bohaterom. To właściwie nie jest reportaż, to Papuszy głos. Smutna historia, drze serce na strzępy, a jednak z każdej strony bije ogromne uwielbienie życia – tak, od śpiewania i tańczenia nikt nie umarł, prawda.
Śpiewać nauczył mnie wiatr, ruczaje płakać. A jak lipy kwitły, to aż mnie zatykało, tak miód było czuć. W górach też cudnie. Jechalimy potokiem, pienił się, skakał, chodził po kamieniach, w deszczu groźniał, rozlewał się, wszystkich nas potopić chciał. Cyganka zejszła z wozu na drogę i tańczyła. Czemu? Bo jej radość była. Kawałek chleba suchego ugryzła, wody się napiła i była szczęśliwa.

W kolejce czeka jeszcze parę kilogramów makulatury. Doskonale. Pomogą mi udawać, że świat na zewnątrz nie istnieje.

Kontynuując wątek literacko-polityczny – zawsze bardzo lubiłam Łukjanienkę, a taki numer odstawił. Słabizna, panie.

Reklamy

6 thoughts on “Beware the Ides of March

  1. Pamiętam, jak kiedyś Jan Chojnacki z charakterystyczną dla siebie kulturą słowa, zniszczył za coś Tymona na swoim FB profilu. Ja w sumie też go średnio lubię, ale chyba też sięgnę po tę książkę.

    • Ja Ci powiem, że o ile parę lat temu chłop mnie wkurzał niesamowicie, o tyle z tej książki wyłania się postać, z którą raczej poszłabym na piwo. Po pierwsze inteligentna i używająca długich słów 😉 po drugie mająca wyraziste poglądy – może nie zawsze łatwe do przełknięcia, ale jednak wyraziste i własne, po trzecie z mnóstwem ciekawych historii do opowiedzenia. Mam wrażenie, że on sobie dość dobrze zdaje sprawę z tego, że wpada już w kategorię panów w średnim wieku, bo są momenty w tym wywiadzie, w których spomiędzy zdań wyłazi dojrzały, dogadany ze sobą i świadomy swoich wad gość.
      A poza tym bardzo ładnie mówi o mamie i tacie, i to mnie ujęło 🙂

    • No… Ostatnio pewien na pozór miły, młody człowiek zamordował mnie tekstem, że życzy swojej byłej wszystkiego najgorszego, z zejściem włącznie.
      W takich sytuacjach można tylko uśmiechnać się z zakłopotaniem i dyskretnie rozejrzeć w poszukiwaniu wyjścia ewakuacyjnego, a sympatia do rozmówcy zjeżdża kilometr pod ziemię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s