An illusion, a shadow, a story

Lubię budzić się odrobinę zbyt wcześnie, słyszeć jednostajny szum gęstych kropel za oknem i myśleć z radością, że mogę po prostu zaparzyć kawę i wrócić z kubkiem w pościel.
Wrócę w nią tym chętniej, że miałam najbardziej niesamowity sen mojego życia – no, spośród tych zapamiętanych – i chętnie śniłabym go dalej. Zresztą jeszcze nie całkiem się z niego otrząsnęłam; staram się zatrzymać go pod powiekami.
Ale nie mogę wam powiedzieć, o czym był ten sen.

O ile życie byłoby prostsze i ciekawsze, gdybyśmy wydarzenia z naszych snów mogli uznawać za wiążące…
Jeden taki napisał, że sen i my z jednych złożeni pierwiastków. Miał głowę na karku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s