You have no stomach for this

Od poniedziałku dieta?
Należy uważać na to, co się nieopatrznie wypisuje na blogasku.
Miałam spędzać majówkę jak każdy przyzwoity obywatel kraju rozciągającego się pomiędzy Odrą a Bugiem, i prawie by się udało. Prawie, bo po upieczeniu mojego przepięknego ciasta z niejasnych przyczyn miałam ochotę tylko na nie patrzeć, nic ponadto. W sobotnie popołudnie z uciechą przyjęłam dostawę ulubionego domowego wina, wyjęłam z szafeczki kieliszeczek, odkręciłam butelkę… i na sam zapach zrobiło mi się niedobrze. Hm, pomyślałam.
Nadlatującą zza płotu woń grillowanego wszystkiego, co przez ostatni tydzień wisiało na supermarketowych billboardach jak Polska długa i szeroka, przyjęłam z jeszcze głębszym „hmm”. A potem było już tylko gorzej. Obrazowo rzecz ujmując, bardzo przepraszam, autorka spędziła majówkę w dużej mierze na zastanawianiu się, którą stroną pozbędzie się żołądka. Nowa definicja motyli w brzuchu, nieprawdaż. Albo szerszeni raczej.
Na szczęście lubię owsiankę. Taką na wodzie. Bez smaku. Lubię. Jeszcze ze trzy razy to powtórzę i polubię.

Zanim padłam bez życia, ganiałam po trawniku, robiąc – jak co roku, jak co roku… – zdjęcie każdemu pączkowi, każdej trawce i każdemu tulipanu. I dwóm specjalnym kwiatuszkom.

Z innej beczki: nie podejrzewam, żeby ktoś z PT czytelników zamierzał przebywać w południowo-wschodnim Londynie w nadchodzący weekend, ale gdyby jednak, to z chęcią wysłałabym go na drobną misję – na małe zakupy dla mnie do tamtejszej galerii. Bo bardzo bym chciała mieć ten obrazek. Ze względu na urok autora, ma się rozumieć. Bez nazwisk, bo wystarczy, że mnie mdli, was nie musi. Dodam tylko, że autor ma więcej włosów i ząbków, niż normalni ludzie mają. Kwik. Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać.

Reklamy

7 thoughts on “You have no stomach for this

    • Bardzo 🙂 nie musi być ten konkretny obrazek, ale cokolwiek spod węgielka tego autora wielce bym chciała mieć na ścianie… póki mnie na to stać. No chyba, że wystawia swoje ptaszki, małpki i pieski za grube setki funtów, w co mocno wątpię.
      Oczywiście może też się zdarzyć, że w ogóle nie będą na sprzedaż, niemniej sprawdzić zawsze warto.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s