The unnatural and the strange have a perfume of their own

Niewiele jest w życiu rzeczy przyjemniejszych niż przytulanie się do ładnie pachnącego mężczyzny. Obawiam się nawet, że takich rzeczy w ogóle nie ma.
Tak się kolega wyperfumował, że wytarł mi swoje piżmo w ubranie i przez pół wczorajszego dnia dumnie paradowałam z tym zapachem.
To był dobry dzień. Tyle ciepłych słów. Dużo fantastycznych wiadomości – może niezbyt znaczących dla losów świata, ale bardzo ważnych dla mnie. Życie czasami bywa nie tylko znośne, ale nawet błogie.

Żebyśmy tu wszyscy nie osłabli z przesłodzenia, słóweczko o weekendzie. Na wybory chodzę zawsze, choć prawda taka, że od pewnego czasu robię to dla świętego spokoju, żeby mnie obywatelskie sumienie nie gryzło. Tym razem, zdaje mi się, oddam nieważny głos. To nie jest wspaniałe rozwiązanie, ale lepsze niż całkowite zlekceważenie tematu. Żaden z kandydatów mi się nie podoba, żaden w gruncie rzeczy mnie nie reprezentuje, a niektórych uważam za kurioza, łagodnie rzecz ujmując. I nie bardzo wiem, co sądzić o tym, że niektórzy z moich znajomych najzupełniej serio zamierzają na te kurioza oddać głos. No owszem, ich prawo, taki urok demokracji. Mimo wszystko dziwi mnie i niepokoi rosnący radykalizm i to, że rozsądni ludzie nagle stają się wyznawcami teorii spiskowych i zwolennikami – cokolwiek to oznacza – tradycyjnych wartości.
Ech. Najchętniej domalowałabym na karcie kratkę i napisała „George Clooney”.

PS Nie idę na żadne wybory. W ogóle nigdzie nie idę, chyba że mnie ktoś zaniesie. Dwa słowa: nowe buty.

Reklamy

11 thoughts on “The unnatural and the strange have a perfume of their own

    • Widziałam 🙂 Przy takim wyborze, jaki jest, i takich poglądach politycznych, jakie mam, naprawdę pozostaje mi tylko stworzenie własnej alternatywy… Co ciekawe, z kim o wyborach nie rozmawiam, ma taki sam problem.

      • przyznam, że żartobliwie stwierdziłam na jednym blogu, że w następnych wyborach powinnam wystartować 🙂 … i dostałam odpowiedź na mejla, że wygrywam w cuglach jeśli będę mieć nadal taki zestaw kontrkandydatów jaki jest obecnie 🙂 … a z racji wieloletniego prowadzenia bloga… cóż… też nie sa mi w stanie pradziadków żadnych wyciągnąć, gdyż jawnie napisałam, że dziadek mój po mieczu w partii był :p … jest tylko jeden problem, gdyż uwarunkowałam swoje kandydowanie wejściem w posiadanie męża, czyli Pierwszego Dama RP… tyle, że ja „zamąż” już byłam i drugi raz nie planuje… jeszcze mogłabym nie wrócić i co wówczas 😉

        a poważnie – mam to samo – z kim bym nie rozmawiała problem jest ten sam – dlatego obstawiam niespodziewanie wysokie wyniki dla Kukiza … myślę, że gdyby Napieralski Grześ się spiął w pośladach i zamiast dać sobą pomiatać Leszkowi, wystartował z wolnej ręki, nawet bez poparcia swojej macierzystej partii mógłby przypadkiem jednak uzyskać to, czego poprzednią razą mu się niestety nie udało… choć też byłoby to na kanwie wybierania pomiędzy miałkimi możliwościami…

        • Też się tych wysokich wyników obawiam, natomiast serio wolałabym wrzucić do urny nieważny głos niż oddać go na tego rodzaju kandydata. On ma w ogóle jakiś program poza tymi jednomandatowymi okręgami?…
          Och, i jeszcze ten pan, który twierdzi, że życie ludzkie powinno być chronione, jednocześnie domagając się prawa do posiadania broni, i chciałby Chrystusa na króla Polski; no przecież to jest parodia jakaś.

          • Kukiz właściwie wiele opiera właśnie na JOW postulując na tym tle przekazanie większej kontroli nad funkcjonowaniem np. sądownictwa w ręce obywateli, z tego co doczytałam, chodzi mniej więcej o to, aby urzędnicy w końcu zaczęli ponosić realną, a nie fikcyjną odpowiedzialność, za własną głupotę i niedouczenie. myślę, że odnosi się do tego bo z tym się zetkną studiując prawo i zapewne będąc buntownikiem nie raz miał z urzędnikami pod górkę. swoją droą chwali mu się powściągliwość zamiast rzucania wielkimi obietnicami, na które nie ma wpływu, gdyż, nie oszukujmy się, z każdą kadencją prezydent staje się (z założenia) bardziej reprezentatywną postacią, niż kimś kto ma faktyczną i realną władzę. Jego zaletą i wadą jest to, że nie jest związany z żadną partią (jak Komorowski, czy Duda)… niestety nie ma dostatecznie dużego zaplecza aby móc być niezależnym do końca… choć jeśli dobrze sprawę rozegra, to kto się będzie chciał podczepić pod niego, a nie on będzie musiał podczepiać się pod kogoś, taki układ stwarza możliwość dyktowania warunków. Może zrobić przypadkiem to, co Palikot mógłby, gdyby nie zrobił z siebie niewiarygodnego błazna. Kukiz błaznem już był, ma więc doświadczenie i wie jak tego unikać, co już na starcie daje mu przewagę nad gafami Komorowskiego, którego lata prezydentury… zdaje się niczego nie nauczyły.

            Korwin obecnie przechodzi samego siebie… i stracił tym razem całkowicie moją sympatię.

            Ogólnie te wybory i ta kampania to parodia 🙂 chwilami zastanawiam się czy to prawda, czy to cyrk, czy kabaret może… skoro ocenia się wokal kandydata (Jarubasa) … że nie wspomnę o tym, że połowa kandydatów jest dla mnie osobami z tłumu i takimi pozostaną i nie sądzę abym była sobie w stanie za kilka tygodni przypomnieć ich nazwiska, żeby nie powiedzieć, że już dziś mm z tym kłopot i brak mi chęci na zmianę tego stanu rzeczy.

    • No, to mu właśnie Wielka Brytania pokazała, jak w praktyce działa taka ordynacja wyborcza, jaką chciałby wprowadzić.
      Prawoskrętni kandydaci w moim przypadku w ogóle odpadają, prędzej zjem własne kapcie. Uch, mam nadzieję, że ciszy wyborczej nie naruszam…
      Też miałam swego czasu pomysł, żeby wejść w lokalną politykę 🙂 myślę, że gdybym obiecała wszystkim biednym, strutym powietrzem krakusom coroczne darmowe wczasy nad morzem, to bym wygrała w cuglach! Metody finansowania tych turnusów rehabilitacyjnych jeszcze nie obmyśliłam, ale oj tam.

  1. ooo na takie wybory z Georgem, to poleciałabym bez zastanowienia
    ale pójdę i na te
    bo co? bo tych sprzed pięciu lat nie pamiętam
    został bo został? czy były jakieś wybory? nie pamiętam
    a ostatni raz świadomie wybierałam dziesięć lat temu
    więc czemu nie wcisnąć swojego krzyżyka w mrowisko…

    • Komorowski został walkowerem … z racji bycia marszałkiem, kiedy zginą Kaczyński… więc nikt go na prezydenta nie wybierał 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s