Interwebular absence

Kilkudniowa nieobecność w sieci zrobiła mi wyjątkowo dobrze, bo przeczekałam nieświadomie parę burz i nie wdałam się w parę zapewne jałowych dyskusji, a poza tym gdy tuż po powrocie włączyłam na nowo transfer danych, odkryłam, że w sumie to nic ważnego się nie wydarzyło. A ja, chodząc po lasach, wylegując się na plażach i ciesząc się nieustającym dniem, mogłam przynajmniej odpocząć. Chciałabym powiedzieć, że wreszcie się wyspałam, gdyby nie fakt, że nieustający dzień właściwie nie pozwalał spać. Dla zilustrowania – tak miały się sprawy odpowiednio kwadrans po dwudziestej trzeciej i tuż po trzeciej nad ranem.

Rozwlekły opis będzie najpewniej jutro (choć nie mogę obiecać), a tymczasem na zaostrzenie apetytu jeden ze spotkanych na urlopie tubylców.

SONY DSC

Reklamy

9 thoughts on “Interwebular absence

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s