It’s all gone sour

Ojejej. I nie będzie pięciuset złotych na dzieciątko dla każdego. A już byłam dogadana z panem i władcą…
No i czyż nie było wiadome, że tak to się skończy?

Wracając jeszcze do sprawy wrocławskiej – powiem wam, że jestem pod wielkim wrażeniem naszego ministra, jak mówią, kultury, bo tak szybko zdobyć międzynarodową sławę, to nie jest proste. BBC, Guardian, niemieckie media. Fajnie.
Wczoraj przy tej absolutnie zawstydzającej okazji wpadłam na głupi pomysł polemiki na Twitterze z jakimś oszalałym człowiekiem, który już prawie chciał Jelinek odbierać Nobla. I gdy już mu się skończyły rzeczowe argumenty – nastąpiło to raczej na wczesnym etapie dyskusji – padło słowo, na które czekałam.
WARTOŚCI.
Zapytałam zatem człowieka, jakie wartości musiałaby za sobą sztuka nieść, żeby jego zdaniem jej istnienie w ogóle było zasadne. Żeby uznał ją za potrzebną czy też w ogóle dopuszczalną. I wiecie co, nie odpowiedział mi do tej pory. Co potwierdza moją teorię, że jest to w naszych czasach słowo zdewaluowane i puste. Protestersi wszelkiej maści sięgają po nie wtedy, gdy już nic innego do powiedzenia nie mają. Wtedy ruszają do boju w obronie czegoś, o czym sami nie wiedzą, czym jest. Ja im mogę powiedzieć, jakie wartości wyznaję, nie jest ich dużo i są raczej proste. Są moje, jestem do nich przywiązana i bardzo proszę innych mi nie narzucać, zwłaszcza takich patykiem po wodzie pisanych.
Dobrze, dość już o tym. Trzeba po prostu wrócić na swoją chmurkę i starać się ignorować rzeczywistość.

Ale tak naprawdę, powiem wam, smuci mnie to, że o szóstej rano włączam radio i słyszę wiadomości z Europy, naciągam kołdrę na głowę i serce mi zamiera, i nieco mi się śniadania odechciewa (i tak nie umiem jeść tak wcześnie), i wychodzenia z domu. Zresztą poza domem zimno, nawet w domu zimno i już nie mogę chodzić na bosaka, bo, jak jeden z najważniejszych bohaterów literackich mówił, marzną mi paluszki.
Ogólnie wszystko nie tak.
I jeszcze tramwaj mi się rano zepsuł.

6 thoughts on “It’s all gone sour

  1. Ktoś uwierzył, że ta kasa będzie? Serio?
    W kraju wroga jednak nie tak źle, dostaje się na dziecko więcej niż 500, w przeliczeniu oczywiście. Ba, na kolejne nawet więcej.

    • Pewnie. Ludzie generalnie lubią wierzyć, że coś dostaną. Oczywiście ja też lubię różne rzeczy dostawać i chętnie bym wzięła sobie to i owo, ale wiem doskonale, że nie ma czegoś takiego, jak darmowy lunch🙂 I dziwię się szczerze, że co cztery lata pewna grupa naszych obywateli łyka totalny populizm – no bo nie trzeba tajemnej wiedzy, by rozumieć, że władze nie mają fontanny, z której tryskają stuzłotowe banknoty.
      O, a tymczasem miłościwie nam panujący powołują supergrupę do monitorowania internetu przeciwko mowie nienawiści i czemuś tam jeszcze. Supergrupa będzie sześcioosobowa. Na cały internet, powiększający się w każdej milisekundzie, czego chyba te mądre głowy nie są do końca świadome. Życzę im serdecznie powodzenia. Wreszcie mnie coś w tym tygodniu rozbawiło.

  2. A couple sie dzieje teraz with Polsce? Widac jestem daleko with tyle pod wzgledem nowinek I wyczynow politycznych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s