I do take my work seriously and the way to do that is not to take yourself too seriously

No bez przesady.
Żeby dwa razy w jednym tygodniu świat musiał przechodzić to samo…

Alan powiedział kiedyś takie coś: Actors are agents of change. A film, a piece of theatre, a piece of music, or a book can make a difference. It can change the world.
Przyszło nam żyć w takich osobliwych czasach, w których, stając się coraz bardziej cyniczni, coraz mniej mamy autorytetów. Bo i też coraz rzadziej znajduje się ktoś, kogo można podziwiać. Naprawdę podziwiać, a nie – nienawidzę tego słowa i bardzo przepraszam, że go użyję – fangirlować w stylu „bo on tak ładnie pluje”. Często traktujemy ludzi z ekranu jak maskotki; inna sprawa, że im samym nader często to wystarcza, chcieli być sławni i są. Tym sposobem dorobiliśmy się masy woskowych celebrytów znanych nie wiadomo z czego, mających miliony followersów na Twitterze, ale nie mających im nic do powiedzenia, za to pojawiających się w newsach (sekstaśma, kolor sukienki, prowadzenie pod wpływem, rozstanie z modelką – niepotrzebne skreślić) z zastraszającą regularnością. Im nieszczególnie zależy, żeby cokolwiek w czyimkolwiek życiu zmienić.
Ale ciągle są i tacy, którzy naprawdę chcą się czymś podzielić. Coś przekazać – i też coś wziąć. Którzy wiedzą, że ich najważniejszym przełożonym jest ich publiczność i zamiast tylko pieścić własne ego, traktują to swoje zajęcie jak swoistą misję, szansę na to, żeby zrobić z tego kawałka skały pędzącego przez próżnię troszeczkę lepsze miejsce.
Osobiście myślę, że do bycia naprawdę dobrym aktorem potrzeba dwóch cech. Po pierwsze niebagatelnego intelektu. Po drugie skromności. To może brzmieć, jakby nawzajem się wykluczało, bo przecież aktorem nie chce się zostać po to, by przebierać nóżkami w kącie, ale spójrzcie – ci najlepsi to naprawdę skromni i pokorni ludzie, którzy nie ściemniają, że budzą się każdego popołudnia w jedwabiach i że urodę po 50-tce zawdzięczają genom, tylko mówią, że to niewdzięczna, ciężka, kosztowna emocjonalnie, fizyczna praca z regularnymi okresami bezrobocia.
I to prawda, co powiedział. Wiem, bo sama tego doświadczyłam po wielokroć. Jedna książka, jedna płyta, jedno przedstawienie może zupełnie zmienić świat. Czyjś świat. Może pomóc wyjść z depresji albo pomóc się zakochać (albo pomóc wyznać komuś miłość). Może komuś życie wywrócić do góry nogami. Może sprawić, że ktoś podejmie najważniejszą decyzję kiedykolwiek. Wyjdzie ze spektaklu i jadąc tramwajem do domu, przemyśli sobie wszystko i wywróci swoje małe żyćko do góry nogami. Albo zrobi coś, czego zawsze się bał. Albo ruszy w podróż za marzeniem. Albo zacznie pisać książkę. Albo sięgnie po tę, która go nigdy nie przekonywała i się zachwyci. Zacznie słuchać muzyki poważnej. Pójdzie do muzeum, choć dotychczas nie lubił. Zadzwoni do kogoś, z kimś dawno temu się poprztykał o jakąś pierdołę.

Ogólnie rzecz biorąc chodzi o jedno słowo – inspirację. Ktoś, kto was do czegoś zainspirował, kto wam pokazał coś nowego, zostaje przecież z wami na całe życie jako wasz szczególny przyjaciel, nawet jeśli nigdy się o tym nie dowie. Nawet jeśli nigdy go we własnej osobie nie spotkacie.
Jego akurat bardzo chciałam spotkać.
I taki numer mi wywinął.

Whenever young actors now say to me „what advice do you give me?”, I say, „forget about acting”. Whatever you do as an actor is cumulative. Go to art galleries, listen to music, know what’s happening on the news and the world. Form opinions, develop your taste and judgements, so that when a quality piece of writing is put in front of you, your imagination, which you’ve nurtured, has something to bounce off. And then you have to start learning about courage. Because you have to be courageous with yourself..

7 thoughts on “I do take my work seriously and the way to do that is not to take yourself too seriously

  1. On był moim największym teatralnym marzeniem. Nie do spełnienia niestety. Zaczęłam przygodę rok za późno… A teraz już po ptokach…

  2. Dziękuję. Jest cudny. Tak właśnie czuję. Idę oglądać HP. Awfully Big Adventure nie było zbyt dobrym wyborem na wczoraj, zapomniałam już, jak ten film na mnie działa i czemu unikałam powtórki. A HP, na początku, jest bezpieczny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s