I’m with Prada, I’m with Gucci

Nie wiem jak u was, ale u mnie na twarzoksiążce z zatrważającą regularnością pojawia się zachęta do nabycia biletu na musical o Karolu, papieżu w sensie.
Otóż, droga twarzoksiążko, powiem krótko.
Nie.
Po pierwsze – ile można ogrywać te same wątki? Po drugie – czemu mam wrażenie, że to będzie tanio sentymentalne? Znaczy nie wątpię, że bilety się sprzedadzą, ale naprawdę nie można napisać w końcu czegoś świeżego?…

Ale, ale. Żeby tak smutno nie było.
Chanel, Gaultier or Giorgio Armani, Moschino, Alaïa, or Norma Kamali
Jeden z moich ulubionych musicali – jeśli nie ulubiony – idzie na Broadway. Przy tej okazji wypuszczają soundtrack; niektórych kawałków można już w internecie posłuchać. Kompozytor wspominał w internecie, że to zostanie nagrane, tylko że to było ponad dwa lata temu i zdążyłam stracić wiarę. A tu proszę.
Wersja londyńska miała lepszy plakat – tylko słuchawki (Patrick Bateman, jeśli kto czytał książkę, kochał swojego walkmana), po których ściekała krew.
1525672_10203349649087854_891293485_n
Miała też Matta Smitha w głównej roli. Nie wątpię, że jest przemiły we własnej osobie, ale po tym przedstawieniu chyba bym osiwiała ze strachu, gdyby mnie z nim zamknęli w jednym pokoju.
Pamiętam, że mnie ten spektakl zachwycił. Był tak rozkosznie odjechany w kosmos – bo zrobić musical o psychopatycznym mordercy, który za dnia obraca ciężką forsą na Manhattanie (co te korporacje z ludźmi robią), gustuje w nijakim popie, uwielbia opisywać swoje ablucje i nosi tylko stosownie drogie ciuchy, a nocami smaży kobiece piersi na patelni? Śmiałe. Normalnie to w musicalach tańczą z parasolkami i śpiewają do ludu Argentyny, a tu takie coś.
Should I rock the Betsey Johnson or stick with classic Comme des Garçons?
Szczerze wolałabym zobaczyć u nas to niż musical o papieżu, ale wiem – tantiemy. Że o wątkach moralnych nie wspomnę.

A jakby tego było mało, mój jakże kochany Bertie (który ma osobną szufladkę w moim nieszczęsnym sercu i wielbię go ogromnie, jeszcze ogromniej odkąd mu się przedstawiłam – oczywiście najchętniej poświęciłabym temu wydarzeniu kolejny wpis lub dwa, wszak wszyscy wiedzą, że jestem świetna w rozwlekłym opiewaniu swoich kolejnych miłości, ale już o tym było w listopadzie, zamknij ten nawias natychmiast) wraca do teatru, tym razem jako reżyser. Oczywiście, że będę próbowała to zobaczyć. Nieważne, że to poza Londynem, nieważne, że Bertie nigdy wcześniej niczego nie reżyserował, nieważne, że sztuka raczej ciężka (w świetle poprzednich artystycznych wyborów koleżki to mnie akurat nie dziwi). I przede wszystkim nieważne, że wątpię, by reżyser co wieczór był obecny na spektaklu, na wypadek gdyby jakaś dziwna cudzoziemka postanowiła go wyczekiwać. Po prostu chcę, bo staram się oglądać wszystko, w czym moi ulubieńcy w taki czy inny sposób maczają palce, nawet gdyby był to wieczór kałmuckiej poezji śpiewanej. No i trochę myślę, że jeśli gościu potrafi tak odważnie grać, to być może potrafi równie odważnie reżyserować, a to zapowiadałoby coś bardzo interesującego.
Dobra wiadomość, naprawdę dobra.
W ogóle dzisiaj dużo było takich okołoteatralnych – ogłoszono na przykład pierwsze nazwiska biorące udział w imprezce, którą Globe urządza nad Tamizą podczas świętowania czterechsetnej rocznicy śmierci wiadomego barda. To są tylko PIERWSZE nazwiska, więc wyobraźcie sobie, kogo oni mogą jeszcze w rękawie trzymać! Niestety chwilowo wiele wskazuje na to, że nie będę miała szansy uczestniczyć w tym wyjątkowym spacerze, ale pociesza mnie to zdanie: „The Complete Walk will also be brought to other cities around the country and the world”.

2 thoughts on “I’m with Prada, I’m with Gucci

    • Ten sam. Ponieważ nie byłam wówczas świadoma, że on był Doktorem Who i że jest raczej sławny wskutek tego, był mi całkowicie obojętny – nie znałam gościa. I moje pierwsze z nim zetknięcie to było zobaczenie go w samych majtkach. Mogło być gorzej, jak sądzę😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s