Back off or the lizard gets it!

Plusem częstych wyjazdów jest niewątpliwie to, że człowiek ma porządek w mieszkaniu, bo brakuje okazji do bałaganienia. Wraca po tygodniu nieobecności (bo wiadomo, imprezę w Krakowie mieliśmy) i aż przyjemnie wejść.
Liczę naiwnie, że uda mi się utrzymać ten stan przez najbliższe trzy tygodnie. A potem wiadomo – palemka, klapeczki, sypianie do późna (czyli, w moim przypadku, najdalej do dziewiątej).
Dziś doczytałam, że w miejscu, do którego się wybieram, jest sporo jaszczurek. Fenomenalnie. Nie ma internetu, za to są jaszczurki. Nie wiem, czy to lepsze czy gorsze od tej myszy, co mi po nodze przebiegła. Muszę sobie zakonotować, by zapalać światło przy okazji nocnych wędrówek do łazienki na bosaka, żebym całej gminy nie obudziła wskutek nieoczekiwanego kontaktu cielesnego ze śliskim gadem.

A poza tym wyobraźcie sobie, że moja wiara w to, że jeśli jesteśmy mili dla innych, to inni też będą mili dla nas (no chyba że nie) przyniosła pewne owoce. Skromny to plon i jeszcze lekko kwaśny, ale jednak plon. Wspominałam o tym wybitnie psującym atmosferę osobniku, na samą myśl o którym brzuch mnie boli z nerwów, prawda? Otóż rozmawiałam z nim dzisiaj przez telefon – gdy zadzwonił, liczyłam przez chwilę, że grom z jasnego nieba skróci moje męki; już i bez niego miałam stresujący dzień.
Nawet jakaś niezła była ta rozmowa. Ale prawie wypuściłam słuchawkę z dłoni, gdy gość rzekł na koniec:
– Thank you very much for your help. I appreciate it.
Słowo daję, że słyszałam od niego po raz pierwszy w życiu. Podziękował mi za coś. I w dodatku very much. I dodał, że docenia. Nie może to być. Kosmici podmienili? W drodze do pracy stanął oko w oko ze śmiercią? Odkrył pierwszy siwy włos na skroni (czas najwyższy, ja przezeń zarobiłam ze cztery)? Zauważył, że niektórzy chyba jednak czerpią korzyści z używania słów „proszę”, „dziękuję” i „przepraszam”?
(No dobrze, nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, na razie użył tylko jednego z trzech – z „proszę” nadal musi się, że tak powiem, przeprosić, bo wyjątkowo nie lubi używać, a w angielskim jednak brak tego magicznego słówka na końcu zdania sprawia, że zdanie owo brzmi straszliwie arogancko (z drugiej strony, spędziwszy nieco czasu z moim own personal Jamesem Bondem – który, nawiasem mówiąc, właśnie oświadczył się swojej wieloletniej dziewczynie, zabrawszy ją w tym celu na wycieczkę-niespodziankę do, bagatelka, Niu Jorku; tak, on naprawdę istnieje! – wiem doskonale, że anglojęzyczni potrafią używać tych swoich obowiązkowych uprzejmości w taki sposób, że doskonale wiecie, co oni wam naprawdę chcą przekazać. Otóż chcą przekazać „zejdź mi z oczu”, że to tak delikatnie ujmę).
To ci postęp, no. Cóż, jest to osobnik, który potrafi rozmawiać o was – mówiąc o was per „ona” – z innymi w tym samym pomieszczeniu, jakby was nie było, więc nie spodziewam się jakiejś rewolucji w zachowaniu, ale krok za kroczkiem może coś się odmieni.
Widzicie, może ta moja misja nie taka całkiem bezsensowna. Powolna praca u podstaw…
Jeszcze dwanaście lat i pójdziemy razem na kawę.

Tyle rozważań ogólnospołecznych.
Na dobranoc mam dla was współczesny egipski jazz, i zanim zmarszczycie brwi, bo jazz i bo egipski, posłuchajcie. Bardzo zmysłowe. Dawno mi się nie trafiło żadne odkrycie muzyczne, ale to mnie ruszyło.

6 thoughts on “Back off or the lizard gets it!

  1. Z mojego doświadczenia wynika, że jaszczurki nie chcą mieć z ludźmi nic wspólnego. Jakoś mi nie przeszkadzają. Za to nie znoszę os i pszczół, które latają zdecydowanie zbyt blisko…
    Brrr… od razu przypomnieli mi się prowadzący z uczelni, którzy traktują wszystkich studentów jak recydywistów i margines społeczny. Nie ważne jak miła i odnosząca się z szacunkiem do nich studentka by nie przyszła. Zadawanie pytań i marnowanie cennego czasu – obraza wielka. Oni nie wypowiadali grzeczności chyba od… no sami pewnie nie pamiętają kiedy.
    Egipski? Ciekawe😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s