Some people say they love London by day, but…

Wróciłam wczoraj z zakładu pracy do domu. Wyjęłam z szafy mój podróżny tobołek. Dziesięć minut później byłam spakowana. Wyjeżdżam na dwie raptem noce, to i po co komplikować. Poza tym to nie pierwszy raz przecież.
Budzik ustawiłam na morderczą godzinę, bo samolot o wpół do siódmej rano. Wstałam, kąpiel wzięłam, po taksówkę zadzwoniłam, obecnie natomiast piję bardzo drogą i niedobrą kawę w porcie lotniczym Kraków Balice, przy wtórze upiornej muzyki tanecznej z głośników.
Tyle miejsc na świecie, a ta znowu do tego Londynu. W stolicy osobistego kraju była razy z pięć, może osiem, a po tamtej oprowadzałaby wycieczki, choć nie byłyby one nieszczególnie pasjonujące (choć muzeum z penisami uważam za bardzo ciekawe, jako i muzeum z połową kota). Parę tygodni temu moja szanowna madre powiedziała, że chciałaby raz wybrać się ze mną. Z wielką chęcią bym ją zabrała – i pewnie zabiorę – ale troszkę się boję. Bo co, jeśli jej się nie spodoba to miasto?

Czuję się trochę jak przed randką. To nic nowego. Sama podróż mnie nie podnieca, byłoby to cokolwiek dziwne przy mojej częstotliwości opuszczania ojczyzny, ale cel – ha, cel to co innego. I nieważne, że znowu będę się irytować, bo tłok, bo brudno, bo pachnie myszą, bo coś tam. Przejdzie. Jak to ktoś napisał, „places make the best lovers”, a Londyn bez wątpienia jest moim ulubionym kochankiem, jaki by nie był. Londyn troszkę mnie sobie wychował, a ja jego sobie oswoiłam, i tak sobie współżyjemy. Wracając, zawsze mam wrażenie, że lecę w odwiedziny do kogoś bliskiego. I wiem, że obudziwszy się w niedzielny poranek w zimnym hotelowym pokoju, po wszystkich emocjach dzisiejszego dnia, zaparzywszy sobie prędziutko kawę i wróciwszy z nią do łóżka, będę bardzo szczęśliwa. A potem, jak to ja, z rękami w kieszeniach pójdę przez Millennium Bridge na południowy brzeg.

Reklamy

One thought on “Some people say they love London by day, but…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s