Krótko, bo czas krótki

Spędzam świąteczny weekend – krótszy nieco niż zazwyczaj – w takim oto towarzystwie.

Prognoza pogody dla Madrytu nieco się zmieniła i teraz twierdzi, że w poniedziałek będzie 29 stopni Celsjusza. Jestem już prawie spakowana, siedzę jak na szpilkach.

Bertie wraca na scenę. Moja miłość dla Bertiego jest powszechnie znana i bardzo się cieszę, że będę mogła ją nieco postymulować. Kupiłam sobie bilecik za dziesięć funtów, potem będę kombinować, jak tam dotrzeć, bo już i tak mój grafik – tak zawodowy, jak prywatny, a oba ściśle się zazębiają – wygląda jak sen wariata. Nie mam pojęcia, jak to ogarnę i jak to wytrzymam, ale ogarnę i wytrzymam.

– Jak tam u ciebie, piórko?
– Dobrze, ale będę tęsknić.
– Ja też.
Mogę wyjeżdżać spokojna z tym w uszach.

Reklamy

2 thoughts on “Krótko, bo czas krótki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s