I cannot be felt or moved, but as you come closer, i get more distant

Gdy w poniedziałek musicie wstać o piątej i ZNOWU opuścić chałupę z walizką, po czym jechać pociągiem przez kraj posmutniały od zacinającego mokrego śniegu, to naprawdę bardzo miło znaleźć w skrzynce coś, co was uśmiecha od ucha do ucha. Są takie nałogi, którymi dobrze zarażać. Drobne niby rzeczy, które wcale nie są aż takie drobne, jak się okazuje.

Poza tym u mnie dziękuję, po staremu, co oznacza stan zawieszenia i jedno wielkie „nie wiadomo”. Piszę te słowa, ma się rozumieć, w hotelowym łóżku, bo gdzie mogłabym być. Tyle dobrego, że nie muszę martwić się o sprzątanie czy pranie, śniadanie też gotowe. Mam szklane ściany w łazience, z czego pan i władca byłby pewnie bardzo zadowolony, gdyby tu był. Żyć nie umierać. Prawie, no. No.
Udało mi się wywalczyć kilka biletów na spektakle Boskiej Komedii, co poczytuję sobie za ogromny sukces, niemniej z drugiej strony nie wiem, czy te bilety uda mi się wykorzystać, bo przecież mogę nadal być poza Krakowem, co nie byłoby niczym niezwykłym. Mam też inne bilety, bo przecież wieczór sylwestrowy trzeba spędzić w stosownym towarzystwie, ale o tym później.

Ten stan zawieszenia nieco już mnie męczy, przyznaję. Przyłapuję się na zazdroszczeniu ludziom tego, że mogą zaplanować sobie życie towarzyskie czy w ogóle cokolwiek. Niezmiennie powtarzam sobie, że sama chciałam i że nie może być idealnie – nawet gdyby z boku tak wyglądało. Wymarzona codzienność istnieje tylko na Instagramie, w odpowiednio wykadrowanych i przefiltrowanych fotach przyciętych do zgrabnego kwadratu, w postach blogerek lajfstajlowych, które radzą mi, jak mam organizować sobie czas – ten czas, którego nie mam. Wiem, że nie mogę być zachwycona moim życiem 24/7. Jeśli będę zadowolona przez połowę tego czasu, to już będzie dobrze. I generalnie jestem, mimo różnych niespodziewanych zawirowań tego roku. Nie muszę być codziennie – to jedno z odkryć dorosłości; dziołszka, musisz zrozumieć, że nie każdego dnia wszystko będzie pięknie i wspaniale. No i trudno, tak to już działa.

Reklamy

One thought on “I cannot be felt or moved, but as you come closer, i get more distant

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.