If you think that love isn’t found on the radio, well – tune right in you may find the love you lost

Przychodzi taki moment w życiu człowieka, gdy ktoś go pyta o plany na weekend.
A człowiek odpowiada z lekką krępacją, że brak.
Z krępacją, ale i z ulgą, bo w sumie to lubi siedzieć w domu i odpoczywać, zamiast gdzieś łazić. Nie trzeba rzęs tuszować, nie trzeba się stroić, a gdyby zabrakło czekolady, to można wyskoczyć do sklepu w mitycznej piżamie.
(Dbam jednak o to, by nie zabrakło, bo kluczem do udanego weekendu jest zapełniona lodówka, i szafeczka ze słodyczami też).

Zatem umościłam się wygodnie na kanapie, słucham Cilliana Murphy’ego w radiu, piję herbatę i więcej mi do szczęścia nie trzeba. Cillian gra swoje ulubione piosenki i opowiada o nich ciekawie, i nie miałabym nic przeciwko temu, by robił to co tydzień, albowiem bardzo miło się go słucha. Poza tym cóż to za przyjemna robota, grać ludziom swoje ukochane kawałki! Zawsze marzyłam o takim zajęciu – niestety lub stety jest mocno wątpliwe, by kiedykolwiek było mi dane. Inna sprawa, że zapewne gdyby mnie to spotkało, z przerażenia nie wydałabym z siebie dźwięku. Ale Cillian wydaje i moje uszy są z tego faktu bardzo zadowolone.
No i taki to mamy piątkowy wieczór, on i ja.
O ironio. Kiedyś, w dawnych czasach, byłam duszą towarzystwa i nie wyobrażałam sobie, że można spędzić piątek na kanapie. Była to dla mnie kompletna marnacja czasu, życia, energii, seksapilu i wszystkiego. Prowadziłam życie bardzo intensywne, zawsze wiedziałam, co gdzie się dzieje, mogłam do ulubionych lokali iść w ciemno wieczorową porą, bo zawsze kogoś znajomego przy barze się spotkało. Wracało się nad ranem lub i później.
Był taki czas, że kumpli różnej maści miałam całe masy i czułam się jak królowa życia, przynajmniej taka lokalna, krakoska.
Teraz… Hm. Teraz jest inaczej.
Po pierwsze, lista kontaktów skurczyła mi się wielce. Są oczywiście ludzie, z którymi nadal utrzymuję bliskie relacje, ale jest ich bardzo niewielu. Część relacji wygasła naturalnie, część nie – trochę sama ucięłam, trochę ucięli inni, w paru przypadkach pewnie na to zapracowałam, paru nie rozumiem. Tak czy inaczej, nie jest to chyba niczym nadzwyczajnym.
Po drugie, wielu rzeczy już mi się zwyczajnie nie chce. Wszystko może się człowiekowi znudzić. W sumie moje potrzeby towarzyskie całkowicie zaspokaja pan i władca (wino jest, muzyka jest, niekiedy na żywo, ciekawe rozmowy są, ćwiczenia fizyczne są, potańczymy sobie nawet czasem, czego więcej chcieć), od czasu do czasu mogę sobie wyjść na jakiś obiad, ale żebym miała ochotę często na mieście bywać, to nie. Bo trzeba podjąć wysiłek wyjścia z domu, wyprasowania garsonki, oko wypadałoby przynajmniej jedno pomalować i jeszcze za taksówkę trzeba zapłacić, jeśli odjedzie ostatni tramwaj, a po co, skoro można sobie kupić za to książkę. Nie potrafię wskazać momentu, w którym ta zmiana nastąpiła, ale jest mi z nią bardzo dobrze. Dobrze mi z moją nudą i nie wiem, czy jest coś, co w moim życiu cenię ostatnio wyżej, niż spokój. Taki normalny, święty spokój z herbatą i radiem. A jutro zamierzam czynić dokładnie to samo i co mi zrobicie. Nauczyłam się cenić lenistwo, można powiedzieć.

Reklamy

7 thoughts on “If you think that love isn’t found on the radio, well – tune right in you may find the love you lost

  1. Też od kliku lat obserwuję u siebie podobne ciągoty, choć ostatnio znowu się to troszkę odkręciło i nawet mam ochotę wyjść i potańczyć. Co zrobiłam w sobotę i pół niedzieli spędziłam w łóżku odsypiając i podleczając kaca 😀
    Z łezką w oku wspominam czasy jak mogłam przez 3 noce z rzędu imprezować do rana i być świeżutka po 5 godzinach snu…

    • To se ne vrati. Pamiętam, gdy się szalało do świtu i szło po tym na wykład (albo, co gorsza, do pracy). Obecnie niewykonalne, sen poniżej 6 godzin to cały kolejny dzień stracony. Poza tym zauważyłam, że coraz gorzej toleruję alkohol na mieście. Ogólnie cały mój organizm mówi mi: „siedź w domu, siedź w domu” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.